Mroczna historia Empire State Building

Znany ze swojej rekordowej wysokości i wyrafinowanego stylu Art Deco, Empire State Building jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Nowego Jorku. Chociaż budynek jest często wykorzystywany w kulturze popularnej, w folderach reklamowych lub miejsce spotkań zakochanych par to przeszłość budynku jest znacznie bardziej złowieszcza niż wielu z nas jest w stanie sobie wyobrazić. Od nieudanych prób samobójczych do przypadkowego rozbicia się samolotu, jego historia rzuca żywe cienie i blaski na minione dziewięćdziesiąt lat.

Źródło: www.6sqft.com

Wieża Eiffla o wysokości 984 stóp, powstała w Paryżu w 1889 roku i od początku, drażniła amerykańskich architektów swoją wzniosłą sylwetką. Francuski wyczyn zainspirował Amerykanów aby zbudować coś jeszcze wyższego, a jej ukończenie zapoczątkowało wielki wyścig XX wieku.

Przed Empire State Building, lista wysokich wież w US obejmowała Metropolitan Life Tower - 700 stóp wysokości - zbudowany w 1909 roku, a następnie 729-metrowy Woolworth Building w 1913 roku, a na końcu 927-metrowy Bank of Manhattan - zbudowany w 1929 roku.

Źródło: www.6sqft.com

Jakob Raskob, były wiceprezes General Motors, postanowił odnieść zwycięstwo w wyścigu przed założycielem firmy Chrysler Corporation, Walterem Chryslerem. Chrysler zachował plany swojej wieży w tajemnicy, a Raskob stanął przed dylematem nieznanego.

Raskob i jego partnerzy zakupili w 1929 roku nieruchomość przy 34th Street za bagatela $16 mln i szybko zatrudnili architekta Williama F. Lamba, z firmy Shreve, Lamb i Harmon, do stworzenia designu Empire State Building w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Plan Lamba był prosty: przestrzeń wewnątrz budynku zorganizowana kompaktowo, pionowa cyrkulacja powietrza, toalety, zsypy pocztowe, szyby i korytarze, tak aby zmaksymalizować wysokość budynku i jednocześnie zmniejszyć liczbę drogich w utrzymaniu wind.

Źródło: www.6sqft.com

Wystarczyło to aby pokonać budynek Chryslera oraz pozostałą konkurencję, gdyż Raskob rozwiązywał problemy po swojemu. Spoglądając na makietę budynku potentat wykrzyknął: "TO musi mieć zwieńczenie!". Sporządzono zatem nowe plany a proponowany budynek podwyższono do 1250 stóp dzięki iglicy.

Źródło: www.6sqft.com

Budynek został wybudowany w latach 1929 do 1931, a kosztował 40.948.900 dolarów. Po zakończeniu jego budowy łatwo przewyższył swoich konkurentów, kształtując panoramę Nowego Jorku na nowo. Oprócz imponującej bryły, bezprecedensowa była również prędkość budowy. Oszczędność czasu, pieniędzy i ludzi to był priorytet dla firm budujących. W sumie został ukończony w ciągu 410 dni, na trzy miesiące przed terminem.

Dokumentując cały proces, fotograf Lewis Hine musiał znaleźć właściwą perspektywę, aby uchwycić prace prowadzone na takich ekstremalnych wysokościach. Sfotografował robotników ze specjalnie zaprojektowanego koszyka, który windowany był na 1000 stóp nad Piątą Aleje Manhattanu. Chociaż Hine wynajęty był do sfotografowania tylko budowy, uwiecznił również ludzi oraz narzędzia, którymi się posługują. Artysta uchwycił "portret pracy" oraz charaktery poszczególnych osób a nie tylko otaczającą architekturę.

Samobójstwa

Źródło: www.6sqft.com

Na Empire State Building odnotowano ponad 30 prób samobójczych. Pierwsza w czasie gdy budynek był jeszcze w budowie, gdyż pracownik, który został zwolniony rzucił się z otwartego szybu windy w dół. Jednym z najbardziej znanych incydentów miał miejsce 1 maja 1947 roku, kiedy 23-letnia Evelyn McHale skoczyła z tarasu widokowego na 86. piętrze. Piękna młoda kobieta miała na sobie perły i białe rękawiczki, wylądował na dachu limuzyny ONZ zaparkowanym na ulicy. Jej ciało leżało martwe na wgnieconej masce samochodu w łagodnie pozie skrywającej śmierć. Obecny na scenie wypadku Robert Wiles, zrobił fotografię zaledwie kilka minut po jej śmierci. To zdjęcie znalazło się później w wydanym 12 maja 1947 magazynie Life. Jej śmierci nadano tytuł "najpiękniejszego samobójstwa", a jako ilustracji użyto serii obrazów Andego Warhola - Suicide.

Dwoje samobójców przeżyło gdyż nieprzewidziane warunki i kiepski plan samobójczy, nie pozwoliły im dokonać tego czynu. Pierwszym była Elvita Adams, która w dniu 2 grudnia 1972 roku skoczyła z 86. piętra ale jej lot w dół został przerwany przez poryw wiatru wtłaczając ją z powrotem do budynku piętro niżej (pozostała przy życiu ze złamanym biodrem). Drugi - 25 kwietnia 2013 roku, kiedy to 33-letni Nathanial Simone skoczył z tego samego miejsca (taras widokowy) i wylądował piętro niżej.

Niespodziewane tragedie

Dodając do samobójstw inne tragedie w tym dwie strzelaniny a także katastrofę lotniczą, zwiększamy liczbę ofiar na Empire State Building.

W dniu 23 lutego 1997 roku, Ali Hasan Abu Kamal, 69-letni nauczyciel z Palestyny, otworzył ogień na tarasie widokowym, zabijając jednego mężczyznę i raniąc sześciu innych zanim strzelił sobie w głowę.

Druga strzelanina miała miejsce w dniu 24 sierpnia 2012 roku, kiedy Jeffrey Johnson, zwolniony projektant odzieży, zastrzelił byłego współpracownika. Bandyta, ukrywający się za samochodem na 33 Ulicy strzelał do swojego celu. Po tym jak jego ofiara padła na ziemię, Johnson zbliżył się do ciała i wystrzelił jeszcze kilka razy. Johnson został zestrzelony przez patrol policyjny przed wejściem do Empire State Building. Funkcjonariusze wystrzelili 16 pocisków, raniąc i zabijając Johnsona.

W dniu 28 lipca 1945 roku podpułkownik William Smith rozbił amerykański bombowiec B-25 o Empire State Building powodując naruszenie jego konstrukcji na wysokości 79. piętra. Nad ranem miasto było spowite w gęstej mgle, a podpułkownik, który był w drodze do Newark, aby awansować na dowódcę eskadry. Choć był zachęcany do lądowania, Smith prosił o zezwolenie na kontynuację lotu do Newark. Wieża kontrolna na lotnisku LaGuardia wydała komunikat: "z tego miejsca, nie można zobaczyć szczytu Empire State Building."

Źródło: www.6sqft.com

Próbując odzyskać widoczność Smith obniżył lot bombowca i znalazł się pośród strzelistych wieżowców Manhattanu. Początkowo leciał prosto na New York Central Building, ale uniknął zderzenia i kontynuował lot aż do momentu gdy jego szczęście obróciło się przeciwko niemu i uderzył prosto w Empire State Building. Pilot próbował podnieść dziób bombowca i bokiem ominąć budynek ale nie zdołał tego zrobić. Powstała ogromna dziura w konstrukcji budynku, a wysokooktanowe paliwo eksplodowało, zalewając kilka poziomów ogniem i zabijając 13 osób.

 

Gdyby ściany mogły mówić szeptałyby że Empire State Building jest prawie tak złowieszczy jak Nowy Jork.

 

Źródło: www.6sqft.com